Kategorie
Uncategorized

O tym dlaczego trening powinien być dostosowany do Twoich potrzeb a nie odwrotnie.

Zacznę na wiosnę… Zacznę w następny poniedziałek… Jeśli już od dłuższego czasu marzy Ci się dobre zdrowie, piękna sylwetka, chcesz poprawić swoją kondycję i nie jesteś zadowolony ze swoich wyników badań lekarskich ćwiczenia fizyczne przyjdą z pomocą. Nie zwlekaj! Nie odkładaj swoich planów do następnej wiosny albo następnego poniedziałku, już dziś wpisz trening jako stały element dnia w swojego grafiku. Zacznij z tym co masz i w tym miejscu gdzie jesteś.

Jak zacząć, żeby się nie zniechęcić?

Pierwszą i najważniejszą sprawą będzie fakt, że to aktywność fizyczna powinna być dopasowana do Ciebie a nie odwrotnie. Jeśli czujesz, że musisz w ferworze dnia bieżącego kombinować ze swoim grafikiem, aby znaleźć czas na trening, z pewnością jeśli on nie stanie się priorytetem, za jakiś czas będzie kolidował z Twoimi obowiązkami. Istnieje duże ryzyko, że właśnie tak się nie stanie; dzieci są ważniejsze, praca, niezaplanowane zadania, ważniejsze sprawy na głowie, a wreszcie spadek motywacji…

Aby w odpowiedni sposób dopasować do siebie rodzaj aktywności skup się na trzech rzeczach – na tym jak wygląda Twój tryb życia, jak poustawiany jest Twój dzień oraz co lubisz robisz (jakie ćwiczenia sprawiają Ci przyjemność).

Na początek zachęcam do eksperymentowania. Sprawdzaj jakie ćwiczenia sprawiają, że czujesz się lepiej i chętnie po nie sięgasz. Trenuj w domu i za zewnątrz. Możesz biegać, ćwiczyć w grupie pod okiem instruktora, jeździć na rolkach i rowerze. O ile trening rekreacyjny nie będzie wymagał od Ciebie dużego nakładu zaangażowania – na rower możesz wsiąść rezygnując z przyjazdu do pracy samochodem (do czego wręcz namawiam), rolki będą świetnym pretekstem do zabawy na zewnątrz z Twoimi dziećmi lub ciekawym sposobem na spędzenie czasu z przyjaciółmi o tyle uprawianie biegania i zorganizowane treningi grupowe będą bardziej wymagające. Tutaj znów zachęcam do udania się na konsultację do wykwalifikowanego trenera, który w bezpieczny sposób pomoże dostosować trening,

Coraz więcej osób decyduje się na ekstremalne treningi na świeżym powietrzu i nie tylko. Na czym one polegają? Najczęściej mamy do pokonania jakiś dystans z przeszkodami, schody biegiem, albo nawet odcinek do przepłynięcia połączony z bieganiem i jazdą na rowerze.

Mamy również coraz większą dostępność akwenów rzek czy sztucznych zalewów w Polsce gdzie możemy trenować sporty wodne takie jak Stand Up Paddle, Surfing czy Wake Boarding. Być może taka forma treningów zachęci Cię do aktywności i wpłynie dodatnio na jakość Twojego życia. Wybór jest ogromny.

Trening fitness, marszobiegi, joga online? Niezależnie co wybierzesz, bądź konsekwentny.

Pamiętajmy jednak, że ruch powinien odbywać się całorocznie i choć przez cały rok nie musi (a nawet nie powinien) być wyczynowy tak jednak powinien być na stale wpisany w grafik, byśmy czuli się świetnie, mogli cieszyć się dobrym zdrowiem i ładną sylwetką, a nasz organizm funkcjonował sprawnie.

Kiedy najlepiej ćwiczyć?
Trening rano na pewno będzie miał swoje plusy.

Badania pokazują, że 90% osób ćwiczących regularnie trenuje rankiem przed wyjściem do pracy. W ten sposób mogą spędzić popołudnie jak tylko sobie wymarzą, a ich ciało jest doskonale rozciągnięte przez cały dzień. Łatwo tutaj także o regularność ponieważ rano mało jest nieplanowanych rzeczy, które mogą nam w tym przeszkodzić. Poprzez to dużo łatwiej wytworzyć u siebie nawyk codziennych porannych ćwiczeń.

Bardzo bieżącym tematem jest zanieczyszczone powietrze, które odciąga nas od aktywności na zewnątrz. Badania udowodniły, że stężenie zanieczyszczeń w powietrzu jest najniższe właśnie rano. Decydując się zatem ćwiczyć na otwartej przestrzeni, wybierz się na trening w godzinach porannych. Nie zapomnij że trenując rano (np. jogging) trzeba rozgrzewać się dłużej i delikatniej. Mięśnie są jeszcze sztywne po spaniu a na dworze często jest dość chłodno. Najlepiej nie wybiegać na dwór zaraz po wstaniu, ale raczej pokręcić się trochę po domu aż całkowicie się rozbudzimy. Wybierając się z kolei na siłownię, w godzinach porannych masz gwarancję że Twój trening będzie przebiegał w dużo bardziej komfortowych warunkach. Rankiem na siłowni nie ma tłumów, dzięki czemu możesz pozwolić sobie na zrobienie treningu bez stresu, z odpowiednio ukierunkowaną energią, w dogodnych dla siebie okolicznościach.

Jak się przygotować?

Niewątpliwie czynnik ekonomiczny będzie odgrywał ważną rolę. Na samym początku warto zainwestować w podstawowy ekwipunek – odpowiedni strój, dostosowany do wybranej aktywności i wygodne buty. W sterowaniu naszej aktywności pomogą z pewnością sportowe gadżety i treningowe aplikacje, ale nie zapominajmy że to my sami jesteśmy najlepszym monitorem i warto na początek dać sobie czas na wdrożenie się w podejmowaną tematykę i zobaczyć, czy to w ogóle jest to czego potrzebujemy. Zobacz jak się czujesz po treningu, jakie masz efekty po kilku zajęciach, czy jesteś zmotywowany do tego by iść na następny trening. Jeśli Twoje odpowiedzi brzmią przecząco – szukaj dalej. Biorąc pod uwagę wymieniony wachlarz możliwości nie ograniczaj się i nie pozwól sobie na treningową frustrację. Od tego dzieli Cię tylko jeden krok, by się zniechęcić do treningu w ogóle. Jeśli jednak odpowiedziałeś „tak” to nie pozostaje Ci nic innego jak działać dalej.
Kategorie
Uncategorized

O tym czym jest joga i dlaczego w dzisiejszych czasach warto ją praktykować.

W czasach dużej dostępności do masowych mediów na pytanie „czym jest joga” wielu z nas odpowie bardzo różnorodnie. Dla osób, które rozpoczynają swoją jogową przygodę główną motywacją może być chęć odbywania regularnych ćwiczeń fizycznych, które poprawią  zdrowie kręgosłupa i stawów albo zadziałają jako uzupełnienie innych dyscyplin sportowych. Dla innych joga będzie idealną formą łagodnej aktywności, pozwalającą się wyciszysz, odnaleźć balans w codziennych obowiązkach. Niektórych z nas porwie „jogowa moda” na piękne stroje, wygodne leginsy, ładne gadżety… Jednak w tym całym aspekcie popularności na jogę, nie można pominąć najważniejszego z jej wymiarów, a mianowicie kwestii duchowości. I nie chodzi tu wcale o religię i obrządki a raczej o to jak ćwiczenia na macie przenoszą się na lepsze „ćwiczenie się w życiu”. Jak się to ma do praktykowania jogi na codzień? Jak przekładają się ćwiczone na macie joga asany na lepsze życie? Zacznijmy zatem od początku, żeby zrozumieć jak w tym bazowym ujęciu najpopularniejsze pozycje jogi i praktykowanie zarówno jogi kręgosłupa oraz systematyczne wykonywanie powitania słońca będzie tak samo ważne jak joga w ciąży jak i „zwykła” joga każdego dnia.

Co to jest Joga i po co ćwiczyć jogę?

To rozwijanie duchowości poprzez jogę możemy nazwać praktykowaniem jej poza matą, bowiem w szerszym ujęciu nie będzie chodziło ani o wymyślne pozycje ani wspomniane wcześniej gadżety… A wszystko to za sprawą mądrości i prawd życiowych spisanych ok. 2 tysiące lat temu przez twórcę jogi – Patanjalego w jego dziele, Jogasutrach, stanowiących swojego rodzaju kodeks dobrego życia. W Jogasutrach Patanjalego znajdziemy osiem członów jogi opisanych jako zasady i postawy wobec siebie i świata – yamy i niyamy, techniki i ćwiczenia oddechowe – pranayamy, ćwiczenia fizyczne – asany, praktykę pratyahary czyli wycofanie zmysłów i skupienie uwagi na wnętrzu, osadzanie się w tu i teraz czyli dharanę, dhayanę która uczy nas o medytacji i wszystkich praktykach umysłu, pozwalających na skupianie uwagi na obiekcie lub dziedzinie, a wreszcie samadhi traktujące o stanie kompletnego zjednoczenia na poziomie fizycznym, umysłowym i emocjonalnym wszystkich istot. Samadhi nazywane jest Boskim Doznaniem; stanem całkowitego szczęścia, pokoju i radości, podczas którego znikają różnice pomiędzy podmiotem a przedmiotem, umysł staje się kompletnie oczyszczony a dusza wolna.

Joga w ujęciu Patanjalego uczy jak dobrze żyć i postępować w godnej postawie do siebie i świata, żeby osiągnąć spełnienie. Poprzez praktykę jej ośmiu członów człowiek, który uprawia jogę rozpoczyna proces od skupiania się na swoim wnętrzu – obserwacja własnej jaźni, trening fizyczny i ćwiczenia oddechowe, dbałość o dobre relacje ze światem zewnętrznym i innymi istotami żywymi, a kończy na połączeniu tych wszystkich elementów by finalnie osiągnąć stan najczystszej szczęśliwości. Nawet jeżeli wszystkie osiem funkcjonują od siebie niezależnie to wzajemnie się uzupełniają i wszystkie równolegle pełnią ważną rolę przez drogę dobrego życia. Joga jako nauka, będzie więc przekonywać, że to nie dążenie do spełnienia, chęć doznania pożądanego absolutu powinny stanowić cel naszej życiowej drogi a raczej wspomniana droga jako praktyka sama w sobie. Dzięki niej bowiem mamy szansę doświadczać, odkrywać i poznawać siebie oraz świat, uczyć siebie i innych.

Efekty jogi

Można a nawet wypada zadać pytanie „no i po co to wszystko?”… Czy nie łatwiej byłoby poruszać się od czasu do czasu, wpaść na zajęcia grupowe, rozłożyć matę w przedpokoju i zrobić przed wyjściem do pracy cykl powitania słońca? Owszem, można. Jednak obierając drogę do świadomego życia, decydując się na tą wędrówkę w pewnym momencie może okazać się, że potrzebujemy zadbać o siebie bardziej kompleksowo. Potrzebujemy zaopiekować się nie tylko sferą ciała ale i ducha. Warto wtedy zacząć od małych kroków, od praktyki jogowych pozycji na macie, przez obserwowanie na co dzień swoich myśli i przekonań dotyczących siebie i świata. Praktykować świadomy oddech i trenować techniki oddechowe, zapoznać się z tematyką medytacji i nawet najprostszą wprowadzić do codziennej rutyny, by dzięki temu krok po kroku świadomie dążyć do lepszego samopoznania i rozwijania swojego potencjału do tworzenia własnego dobrego życia.
Kategorie
Uncategorized

O tym jak skutecznie planować

Każdemu z nas zdarza się planować coś, skrupulatnie koncentrując się na celu. Z całych sił pragniemy go osiągnąć, często jednak na planowaniu się kończy… Powodów naszego niepowodzenia może być wiele, z resztą, szukając jego przyczyny jesteśmy mistrzami w znajdywaniu rozmaitych wymówek. Tak jest w każdej dziedzinie życia, jednak podejmując decyzję o zmianie dotychczasowych życiowych nawyków, bywamy niekonsekwentni jeszcze bardziej.

Oto kilka prostych przykładów: Nastawiamy budzik godzinę wcześniej licząc że mobilizacja zadźwięczy razem z porannym alarmem; rezygnujemy z ostatniego posiłku, idąc śladami rankingów najmodniejszych diet; głodzimy się, by w końcu ulec pokusie słodkiej przekąski. W konsekwencji mimowolnie sięgamy po nie coraz częściej, domaga się ich bowiem nasz „głodny paliwa” mózg (glukoza jest dla niego głównym źródłem energii). Kolejnym, wyjętym z życia przykładem jest zakup nowych ubrań sportowych, wymyślnych sprzętów i gadżetów, które wydają nam się niezbędne aby zacząć. Tak, wszyscy to znamy. I jeśli nie z własnych doświadczeń, to z opowiadań zniechęconych kolegów, czy zdesperowanych koleżanek, gotowych podjąć jakiekolwiek działanie, nie rzadko przynoszące po raz kolejny odwrotny skutek…

Tymczasem nic prostszego, jak tylko spróbować zmienić nastawienie. W kontrargumencie usłyszę, że nie wszyscy mają w sobie tyle mobilizacji aby podjąć codzienne treningi czy postawić się żywieniowym pokusom.

Polecam więc metodę małych kroków. To naprawdę nic trudnego.

Jak skutecznie planować stosując metodę małych kroków?

– Decydując się na rozpoczęcie cyklu treningowego nie musisz ćwiczyć codziennie godzinę czasu. Owszem, to jest dobre, ale na początku wystarczy że podejmiesz wyzwanie codziennej, chociażby 15 minutowej różnorodnej aktywności fizycznej.
– Bądź uważny na swoją codzienną rutynę. Rozejrzyj się ile wokół Ciebie jest możliwości. Możesz wyjść z psem na spacer i żwawo truchtać z nim. Zrezygnuj z transportu windą, wejdź na piętro na którym mieszkasz, nie spiesz się, rób przerwy. Możesz zabrać dzieci na plac zabaw, zaangażuj się w zabawę z nimi rezygnując z bezpiecznej pozycji ławkowego obserwatora.
– Spróbuj do porannej toalety, zamiast kubka czarnej kawy, dołączyć poranny stretching, intuicyjną gimnastykę. Twoje ciało będzie wdzięczne za pozytywną dawkę energii z samego rana, a mózg skupiony i gotowy podjąć intelektualne wyzwania.
– W chwilach złości, dając upust przyzwyczajeniu owszem, sięgnij po czekoladę, ale nie zjadaj jej całej. Nie lubisz warzyw i nie wyobrażasz sobie jeść ich 5x dziennie? Spróbuj sprytnie dołączyć je do menu podając tak aby nie miały decydującego wpływu na smak dania. W tym celu przyprawiaj, łącz różne smaki, korzystaj z szerokiej gamy książek kucharskich a także po swojemu układaj potrawy. Na deser wybierz zamiast lodów śmietankowych sorbety, mają mniej kalorii, są lżejsze i mają niższy indeks glikemiczny. Nie przekonałam Cię? Dobrze, wybierz te śmietankowe, ale zjedz ich mniej niż masz w zwyczaju…
– Także gdy zdecydujesz się na rozpoczęcie treningów fitness zacznij od tego, co sprawia Ci największą radość. Może to być szybki spacer po lesie, ćwiczenia z trenerem, zajęcia w grupie.
– Nie zapominaj także o pozytywnych wyzwaniach. To pomoże Ci uniknąć nudy, stanowiącej jedną z najczęstszych wymówek, uniemożliwiających doprowadzenie Cię do pożądanej zmiany. Wsłuchuj się w swój organizm, pamiętając o tym aby dostarczyć mu zarówno jak najwięcej składników odżywczych, różnorodnej aktywności fizycznej jak i odpowiedniej dawki snu i regeneracji.
– Korzystaj z porad specjalisty i konsultuj się w swojej sprawie! Celowana porada eksperta jest dużo bardziej motywująca i sprzyjająca realizacji Twoich założeń niż działania po omacku.
Kategorie
Uncategorized

O psychoterapii w ujęciu Terapii Schematu

Terapia schematu to nurt terapeutyczny mający swoje korzenie w psychoterapii poznawczo – behawioralnej. Łączy w sobie elementy także terapii psychodynamicznej i podejścia Gestalt.

Założeniami teoretycznymi TS są wczesne nieadaptacyjne schematy i ich obszary, tryby i style radzenia. Schematy te powstają wskutek niezaspokojenia pięciu podstawowych potrzeb emocjonalnych człowieka do których zaliczają bezpieczne przywiązanie do innych, autonomię i poczucie tożsamości, wolność wyrażania emocji i własnych potrzeb, realistyczne granice i samokontrolę oraz spontaniczność

Proces terapeutyczny bazuje na niezaspokojonych potrzebach emocjonalnych wynikających z ukształtowanych przez okres dzieciństwa i adolescencji nieadaptacyjnych schematów. Pozwala na readaptację więzi, nawiązanie lepszego kontaktu ze swoimi emocjami oraz naukę optymalnego radzenia sobie z wyzwaniami życia.

W terapii dużą rolę odgrywa relacja między pacjentem a terapeutą, założenia bowiem są takie iż w procesie terapeutycznym pacjent zyskuje narzędzia by lepiej radzić sobie z wyzwaniami dnia codziennego, a zbudowane w tym celu pole bezpiecznej relacji sprzyja wykształcaniu się lepszych wzorców zachowania u osób, które z terapii korzystają.

Terapia schematu jest coraz powszechniej wykorzystywana jako narzędzie w skutecznej psychoterapii. Pozwala leczyć zaburzenia osobowości oraz rozmaite problemy bieżące, urazy z dzieciństwa i zaburzenia behawioralne, np. związane z odżywianiem lub nadużywaniem substancji psychoaktywnych.

Podejście terapeutyczne w nurcie terapii schematu wykorzystuje wiele technik do pracy z klientem – pacjentem. M. in techniki wyobrażeniowe, ćwiczenia pozwalające na zintegrowanie pola ciała i umysłu, narzędzia wspierające autoregulację i samopoznanie. Proces terapeutyczny zakłada minimum dwuletnią pracę nad sobą z terapeutą, który regularnie poddaje się superwizji.
Kategorie
Uncategorized

O jedzeniu jako naszym życiodajnym paliwie

Ogromny wpływ na całokształt naszego życia ma to co jemy. Dzisiejsza popularność rozmaitych tzw. szybkich diet sugeruje zmianę na lepsze naszych sylwetek, kolorytu cery, jakości skóry, paznokci i włosów. Przede wszystkim jednak należy zdać sobie sprawę iż jedzenie może mieć fundamentalny wpływ na poprawę jakości naszego życia. Od tego wszystko się zaczyna… Tak jak olej silnikowy oddziaływuje na pracę silnika, tak jedzenie wpływa na jakość funkcjonowania naszego organizmu od samego środka. Warto się więc zastanowić co tak naprawdę jest dla nas dobre i w drodze do pięknej sylwetki, zrezygnować z pójścia ”na skróty”.

Jak to co jemy i jak jemy przekłada się na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne?

To co i jak jemy bezpośrednio wpływa na sprawność i wydajność pracy narządów wewnątrzwydzielniczych i hormonów, słowem: jakość wszelkich procesów odbywających się w obrębie układów narządów człowieka, których efektem jest funkcjonowanie ciała i psychiki. To w jaki sposób funkcjonujemy na codzień, czy jesteśmy wyspani, pełni chęci działania, czy też jesteśmy kompletnie pozbawieni energii, w dużej mierze zależy od tego co znajduje się na naszym talerzu, kiedy i jak jemy. W jaki sposób reagujemy na drobne niepowodzenia, jak radzimy sobie ze stresem… To i wiele więcej zależy od doboru odpowiednich składników w naszej codziennej diecie. Kilka prostych modyfikacji w dotychczasowych przyzwyczajeniach żywieniowych może pomóc nam przezwyciężyć negatywne samopoczucie, podwyższyć poziom motywacji, zapobiec zmęczeniu i niechcianym dolegliwościom bólowym.

Jak zapobiegać zmęczeniu?

Warto utrzymywać stały poziom cukru we krwi. Jego poziom spada 3 – 4 h po jedzeniu, dlatego też spożywaj niewielkie posiłki w miarę równych odstępach czasu. Dzięki temu poziom energii w Twoim organizmie będzie zbalansowany.

– Staraj się wyeliminować z diety cukry proste. Unikaj słodyczy w tym białego cukru a także wyeliminuj wysoko przetworzoną żywność. Oprócz upośledzania pracy wątroby co sprzyja otyłości i wielu innych negatywnych skutków zdrowotnych odpowiadają one za duże skoki cukru we krwi, czego efektem jest szybkie, ale krótkotrwałe pobudzenie i następujące po nim zmęczenie i wyczerpanie energetyczne. Cukier jest obecny w gotowych posiłkach, zwracaj uwagę na etykiety.

– W ciągu dnia systematycznie uzupełniaj także płyny. Pij co 30 min szklankę niegazowanej, niesłodzonej wody mineralnej. Odwodnienie jest częstym powodem zmęczenia. Wyeliminuj słodzone soki i napoje, stanowią one tzw. puste kalorie- oprócz zawartości, a nierzadko nadmiaru kcal czyli energii nie mają one żadnych walorów odżywczych.

Jak jedzenie przekłada się na nasze samopoczucie?

Prawidłowe funkcjonowanie mózgu, optymalne i zbalansowane pobudzenie organizmu od samego początku zapewnia posiłek numer jeden. Jeśli brak czasu lub brak apetytu stoi na przeszkodzie w zjedzeniu tego najważniejszego posiłku przygotuj pożywny koktajl. W tym celu możesz np. zmiksować owoc z łyżką płatków lub otrąb owsianych, z jogurtem, kefirem lub maślanką i łyżką miodu lub naturalnego słodzika.

– Rano, po całonocnym odpoczynku Twój organizm jest ”wygłodniały”. Ma ogromne zapotrzebowanie na spożycie łatwo przyswajalnej energii. Nie możesz też zapominać o składnikach budulcowych, bowiem wraz z nocnym katabolizmem następuje ich deficyt. Najlepiej wtedy sprawdzi się kombinacja węglowodanowo – białkowa, z szerokim wachlarzem możliwości.
– W celu pobudzenia przemiany materii już na samym starcie rozpocznij dzień od szklanki przegotowanej ale wystudzonej wody. Możesz dodać do niej plaster imbiru, łyżkę miodu, czy plaster powszechnie znanej i lubianej w tej kombinacji cytryny.
Jaki jest najlepszy sposób, żeby dobre nawyki zagościły na stałe w codziennym jadłospisie?
Zawsze, gdy jest to tylko możliwe, gotuj potrawy od podstaw używając świeżych i sezonowych produktów. Wtedy w pełni decydujesz z czego będzie składał się Twój posiłek, co będzie zawierał a czego nie. Baw się i korzystaj ze swych kuchennych możliwości w pełni. W ten sposób jedzenie stanie się czymś więcej niż tylko zaspokojeniem potrzeb fizjologicznych.
– Jeżeli jesz w barach szybkiej obsługi nastaw się z góry na przetworzoną żywność, gdzie z wartość energetyczna posiłku nie równa się wartości odżywczej. Jeśli wybierasz gotowe produkty uważnie czytaj etykiety. Zarówno dania w restauracjach typu fast-food jak i wspomniane gotowe produkty z reguły są bogate w tłuszcz, sól i cukier, które sprzyjają powstawaniu otyłości, ryzykom zawału serca a także udaru mózgu. W tym celu wyeliminuj produkty smażone w głębokim tłuszczu tj. sajgonki, krokiety, mięso, ryby i owoce w cieście. Jedząc ”na mieście” wybierz ryż długoziarnisty, krótko smażone makarony z warzywami a także potrawy gotowane na parze. Unikaj sosów mącznych oraz sosów opartych na śmietanie i majonezie.
– Nie oszczędzaj na jakości… Tyle ile oszczędzisz pieniędzy i energii dziś tyle będziesz musiał wydać w przyszłości, żeby się leczyć. Prewencja ponad wyprowadzanie organizmu z chorób!
Kategorie
Uncategorized

O uważności i o byciu uważnym.

Niezależnie od tego jak wygląda Twoja rzeczywistość, fakt jest taki, że żyjemy w czasach w których dużo jest niepewności, lęku i mnóstwo stresu związanego z wyzwaniami życia. Sposób w jaki podchodzimy do wspomnianych wyzwań codziennych teraz jak nigdy wymaga od nas nakładu wielkiej uważności.

Co to jest ta uważność i na czym polega sztuka bycia uważnym?

Uważność to umiejętność obserwowania bez preferencji. Nie ma w uważności lubię / nie lubię a rzeczy po prostu się dzieją. Zawiera w sobie pewien komponent adaptacji, ale nie zgadza się na utratę ideałów, ani na gnuśność czy też zaprzeczanie stanowi rzeczy. Uważność to akceptacja z wielką pasją do życia i otwartością na wszystko co przynosi. Jest jak spokojna i w pełni przeżywana praktyka asan na macie, gdy umysł jest skoncentrowany na tu i teraz, na bieżącym doświadczaniu i braniu wszystkiego co przynosi dany moment. Bez porównywania z tym co i jak działo się wczoraj czy tydzień temu. Bez analizy i tłumaczenia siebie czy wspomnianego bieżącego momentu oraz bez faworyzowania przyszłości. Uważność nie pozwala zaprzeczać ani odcinać się od myśli i zdarzeń. Mamy widzieć wszystko co się dzieje i co przeżywamy, ale podchodzić do tego z ciekawością, otwartością i spokojem.

Jednocześnie uważność mówi o wielkiej odwadze i życzliwości, przede wszystkim tej dla siebie, pozwala więc z pewną lekkością przeżywać i przyzwala na przeżywanie w pełni. Jest piękną i bardzo pomocną praktyką, szczególnie gdy przechodzimy akurat trudny moment w życiu, a przecież życie właśnie takie jest… Raz odnosimy sukces, raz mierzymy się z porażką.

Jak się ma uważność i jej ćwiczenia do poprawy jakości życia?

Obecne czasy stawiają nas przed wielką niewiadomą. Są wśród nas ludzie, którzy na przestrzeni wydarzeń w kraju i na świecie stracili pracę, wiele energii, sens działania i motywację. Niektórzy podupadli na zdrowiu może fizycznym a może mają się gorzej emocjonalnie, psychicznie… Uważność sprzyja patrzeniu na rzeczy z wielu perspektyw. Mówi o tym, że warto czasem zastąpić umysł analitycznego dorosłego, ciekawym świata umysłem dziecka, czyli żeby patrzeć na życie z perspektywy początkującego. Czas kiedy wychodzimy z kryzysu zakłada nowy porządek rzeczy, więc może warto czasem spojrzeć na życie przez pryzmat ”umysłu początkującego” i zamiast mierzyć się ze stratą, walczyć ze sobą narzucając działanie nierzadko na oślep, bez zadawania sobie pytania czy będzie to dobre działanie dla siebie i świata, po prostu pozwolić sobie na przeżywanie swoich emocji i spojrzeć na nową drogę z pewną dozą ciekawości?

Zdecydowanie warto również afirmować i kreować swoimi dobrymi myślami świat i wizję swojego życia. Wszystko jest energią i tak samo jest z naszymi myślami. Jeśli skupiamy się na braku i w popłochu, ucieczce przed strachem i lękiem wykonujemy jakieś działania, często rezultaty okazują się niezadowalające. Uważność mówi o zaakceptowaniu stanu rzeczy, wchodzeniu w emocje ale jednoczesnej silnej wierze w swoje talenty i życiową mądrość.